
Galeria Sztuki Współczesnej otwiera kino letnie. Chce mieszkańcom Opola przybliżyć mniej znanych artystów, a także przypomnieć, że ci lokalni również zajmują się multimediami.
Projekcje filmów będą się odbywać w każdy poniedziałek
przez całe wakacje. W kino przemieni się plac za galerią. - Filmy będą
wyświetlane na ścianie budynku galerii. Nagłośnienie jest profesjonalnie, więc
nie ma obaw, o jakość projekcji. Dla gości przygotujemy ławeczki i krzesła, ale
z doświadczenia wiem, że podczas każdej takiej imprezy, widzowie lubią siadać
na trawniku - mówi Anna Łęgowik z Galerii Sztuki Współczesnej.
Do tej pory odbyła się tylko jedna taka projekcja filmu, przy okazji
organizowanej przez galerię Nocy Świętojańskiej. Pomysł się sprawdził, więc
teraz spotkania filmowe będą odbywały się regularnie.- Pracujemy właśnie nad
załatwianiem licencji. Filmów, które nas interesują, nie brakuje. Nad programem
kina letniego ciągle pracujemy - mówi Łęgowik.
Każdy z filmów będzie wybrany tak, by przybliżyć opolskiej
publiczności konkretnego artystę. - Będą to filmy, które zdobywały nagrody na
prestiżowych festiwalach, a dotyczą uznanych, choć mniej w Opolu znanych
nazwisk - tłumaczy Łęgowik.
Przy okazji opowieści o współczesnych artystach galeria postanowiła prezentować
też dokonania multimedialne plastyków z lokalnego podwórka.
Najbliższe kino letnie w poniedziałek o godz. 21.30. Zaplanowano pokaz filmu
Raoula Ruiza "Gustav Klimt", a jego projekcję poprzedzi prezentacja
filmów Moniki Weiss.
Źródło: Gazeta Wyborcza Opole
Gazeta Wyborcza Opole, 2008-07-11