Przeskocz nawigację
Wystaw KRAJ ? sztuka artystów z polskim rodowodem zaprezentowana w opolskiej Galerii Sztuki Współczesnej (21.05 ? 29. 06. 2008) jest pierwszą odsłoną projektu Ars Polonia, który w zamierzeniu organizatorów ma przyjąć formę biennale. Celem projektu jest kompleksowe zaprezentowanie sztuki artystów polskich tworzących poza granicami kraju. Problematyce tej poświęcono jak dotąd w Polsce niewiele uwagi, jedyną szeroką prezentacją tego zagadnienia była wystawa przygotowana przez Elżbietę Dzikowską i Wiesławę Wierzchowską (Jesteśmy, Warszawska Zachęta,1991 r.). A zagadnienie jest niezwykle rozległe, choćby z prozaicznego powodu olbrzymiej liczby artystów polskich rozsianych po świecie. Intencją Anny Potockiej ? dyrektora projektu, jest możliwie najobszerniejsze potraktowanie problematyki ekspozycji, nie poprzestanie na kwestii ?emigracji?, ale równoczesne podjęcie tematu artystów o polskich korzeniach urodzonych i stale mieszkających poza krajem pochodzenia, jednak odczuwających z nim związek w różny sposób wyrażany w twórczości. Z przeciwnej strony na  wystawie zaprezentowana została także twórczość artystów polskich, którzy coraz częściej tworzą swoje prace ?w drodze?, poszukując inspiracji podczas podróży po świecie lub biorąc udział w różnego rodzaju zagranicznych projektach.

Pierwsza prezentacja z cyklu Ars Polonia była swego rodzaju prologiem i stanowiła przegląd wszystkich wyżej wspomnianych aspektów. Opieką kuratorską ekspozycję objęli Marek Bartelik ? historyk i krytyk sztuki, mieszkający w Stanach Zjednoczonych oraz Magdalena Potorska prowadząca w Berlinie integracyjne forum kultury Galerię Miejsce (Der Ort). Co zatem zrozumiałe większość artystów, którzy wzięli udział w wystawie tworzy w USA i w Niemczech, jednak pojawili się również artyści z Francji, Holandii, Kanady oraz Brazylii. W wystawie wzięli udział: USA - Bruce Checefsky, Ewa Harabasz, Jerzy Kubina, Joanna Malinowska, Jacek Malinowski, Andrew Moszyński, Adam Niklewicz, Beata Pankiewicz, Jagoda Przybylak, R.H. Quaytman, Wanda Siedlecka, Christian Tomaszewski, Monika Weiss, Krzysztof Wodiczko, Paweł Wojtasik, Krzysztof Zarębski; Niemcy - Joanna Buchowska, Andrzej Cisowski, Inka Kardyś, Marek Poźniak, Roland Schefferski, Przemysław Zajfert; Kanada - Kinga Araya; Holandia - Henryk Gajewski; Brazylia - Anna Bella Geiger; Francja - Gabriela Morawetz; Polska, projekty na świecie -  Wojciech Gilewicz, Anna Konik, Dominik Lejman.

Artyści, których sztuka przedstawiona została na wystawie reprezentują różne pokolenia, kontynenty, inspiracje, metody pracy twórczej i w końcu różne media ? malarstwo, rysunek, rzeźbę, instalację, fotografię, film, sztukę wideo, projekty konceptualne. Ekspozycja jako inauguracja i preludium sygnalizowała rozmaitość zagadnień i nie posiadała żadnego mianownika formalnego czy tematycznego - artystów połączył fakt tworzenia poza krajem rodzinnym. Jednak na wystawie dały się zaobserwować pewne analogie i powracające niczym refren tematy, zarysowały się określone postawy twórcze, które w kontekście sztuki tworzonej ?w drodze? nabrały specyficznego zabarwienia znaczeniowego.

Najbardziej charakterystyczną dla artystów tworzących w ciągłej podróży między krajami, językami i kontynentami grupę prac stanowią odniesienia do zagadnień związanych z tożsamością narodową i jednostkową, pytania o przebieg linii granicznej miedzy nimi oraz badania dotyczące wszelkiego rodzaju przenikania się kultur. Reprezentatywne dla tego typu twórczości jest wideo Henryka Gajewskiego noszące symptomatyczny tytuł Tożsamość. Artysta rozpoczyna je słowami: ?Urodziłem się w Białymstoku, w Polsce. W rodzinnym mieście Ludwika Zamenhofa, twórcy międzynarodowego języka esperanto? - to wskazanie na lingvo internacia jest charakterystyczne i towarzyszy pytaniom o źródła tożsamości.  Podobną kwestię porusza Kinga Araya w swym performance 20/20 poszukując tego, co łączy i co dzieli Polskę ? kraj pochodzenia i Kanadę - przybraną ojczyznę. W oryginalny sposób dotyka tematu również wideo Joanny Malinowskiej traktujące o transkulturowości i dziwnych drogach tożsamości jednostek na przykładzie sylwetki Eskimosa grającego rock? n? rolla - Arktycznego Elvisa. Umanaqtuaq, bohater filmu, naśladuje ikonę amerykańskiej pop kultury w krańcowo odmiennej kulturze, w przestrzeni życia, gdzie często jedyny instrument muzyczny na tradycyjnych zabawach stanowi bęben. W pracach tych artyści zadają fundamentalne pytania o sposoby powstawania tożsamości, o piętno jakie skupiska ludzkie wywierają na jednostki jak również o przynależność ducha do miejsca i istnienie tak zwanego genius loci.

Kolejną licznie reprezentowaną grupę stanowią artyści w szczególny sposób wrażliwi na kwestie socjologiczne. Ich sztuka porusza problemy odrzucenia, biedy, niewrażliwości na cierpienie i bardzo mocno osadzona jest w kwestiach społecznych. Charakterystyczna jest strategia jej powstawania - różnorodna, jednak odnosząca się bezpośrednio lub pośrednio do formy dokumentalnej. Dobrym przykładem są pseudodokumentalne filmy Anny Konik składające się na wideo In the middle of the Way realizowane w Warszawie, Berlinie, Moskwie, Cleveland, Wiedniu, Cork i Zurichu przedstawiające sylwetki ludzi bezdomnych. Ich wypowiedzi stają się pretekstem do refleksji nad wartościami, stosunkiem do egzystencji, nad ludzkim losem i przystosowaniem do życia w społeczeństwie. W ten nurt wpisuje się także doskonale twórczość Jacka Malinowskiego, którego prace wideo należą do  gatunku określanego mianem "fake documentary" ? filmu w formie dokumentu, którego ?oszustwo? polega na jego fikcyjności. Cykle wideo opiera artysta na wymyślonej fabule, jednak mistyfikacja jest tak doskonała, że sprawia wrażenie całkowicie realne. ?Sztucznie wygenerowana i indywidualna prawda jest w moich filmach najważniejsza? stwierdza artysta i dąży do tego, by jego prace stanowiły esencję poruszonego problemu, a porusza w nich jak najbardziej rzeczywiste i poważne kwestie społeczne - w prezentowanym na wystawie cyklu Półkobieta temat stanowi kalectwo. Odmiennie w ten nurt wpisują się także ?ikony? Ewy Harabasz, oparte na fotografiach traktujących m.in. o tragediach wojny i cierpieniu, które powodują przede wszystkim u cywilów, czy komputerowe wizualizacje nowego projektu Krzysztofa Wodiczko. Wodiczko w swoim projekcie pojazdu dla weteranów wojny w Iraku i Afganistanie również porusza temat kalectwa oraz swego rodzaju nieprzystosowania do życia.  ?Niniejszy projekt jest odpowiedzią na pojawiające się potrzeby weteranów, które są natury społecznej, psychologicznej i politycznej ? z uwzględnieniem potrzeb nieuznanych i wyciszonych? ? pisze artysta. Zaprojektowany pojazd ma w założeniu stanowić pomoc przy rekonwalescencji społecznej weteranów ? w powrocie do normalnego życia w społeczeństwie często uniemożliwianego przez brzemię traumy wojennej. Twórca bierze pod uwagą rehabilitację psychiczną jednostki ale także zagadnienie empatii - społeczne zaangażowanie w zrozumienie stanu emocjonalnego chorego. Działania wspomnianych artystów dotykają pokrewnych tematów, jakby emigracja poruszała jakiś wewnętrzny nerw szczególnie uczulający na kwestie cierpienia, stosunków międzyludzkich i wywołujący potrzebę stawiania pytań o jakość funkcjonowania społeczeństwa oraz strukturę ustrojów politycznych i możliwość godnego egzystowania w nich jednostki.

 Niezwykły i zaskakujący zbiór stanowią na wystawie prace artystów mieszkających na stałe za granicą, których nie łączy nic poza pewnym ?widmem? ojczyzny unoszącym się nad ich sztuką. To łączące ogniwo jest swego rodzaju piętnem - nostalgiczną lub natrętną myślą o Polsce. Reprezentatywne dla tego zjawiska są filmy Bruce?a Checefsky?ego - urodzonego i żyjący w USA, którego wszystkie prace związane są z krajem pochodzenia. Artysta rekonstruuje eksperymenty filmowe Franciszki i Stefana Themersonów, odgrzebuje nigdy nie zrealizowane scenariusze Andrzeja Pawłowskiego i Jana Brzękowskiego badając i interpretując teorię filmu tego ostatniego. Mimo różnorodnych źródeł inspiracji jego filmy charakteryzuje spójność i konsekwencja kreowania specyficznej atmosfery nawiązującej do poetyki surrealizmu. Zupełnie odmienne przykłady stanowią fotografie Jagody Przybylak, mieszkającej od 1981 roku w Nowym Jorku, która na wystawie prezentuje nowe prace wykorzystujące fotografie z lat 70-tych przedstawiające słynne plenery w Osiekach, czy rzeźby i instalacje Adama Niklewicza od 25 lat mieszkającego w USA, którego różnorodna i oryginalna twórczość na pograniczu surrealizmu, groteski i konceptualizmu z reguły w różnym stopniu kontekstem związana jest z Polską. Pretekstem dla Niklewicza może być wspomnienie z dzieciństwa ? surrealistyczna Wizja, ?refleksją nad polską psychiką?? flet wykonany z kiełbasy suchej krakowskiej noszący ironiczny tytuł Romantyczność, czy nie skrywana nostalgia ? Okno, które artysta zainstalował u siebie w pracowni rozświetlające się kiedy w ojczyźnie świta i gasnące kiedy zmierzcha.

Na wystawie przedstawieni zostali również artyści, których postawa twórcza w skrajnej postaci reprezentowana może być przez ekstrawaganckiego francuskiego pisarza Raymonda Roussela, pędzącego życie w podróży, nie dopuszczającego jednak do swego pisarstwa nic z tego co zaobserwował. Roussel na prośbę przyjaciółki, by opisał zachody słońca na morzu, podczas swej żeglugi przy wyspach Oceanii odpowiada, że nic takiego nie ujrzał, gdyż pracował w kajucie i przez tydzień nie wychodził na zewnątrz. W wielu pracach prezentowanych na wystawie kwestie zewnętrznie pojętych peregrynacji są zupełnie niewidoczne. Artyści pozostawiają świat zewnętrzny poza obrębem swej sztuki tworząc dzieła całkowicie introspektywne ? kontemplacyjne, stwarzające określone sytuacje poetyczne lub też eksplorujące pewien obszar w sztuce, pewne zagadnienia fascynujące ich, którym pozostają wierni bez względu na okoliczności życiowe w jakich się znajdują. I tak skrajnie skoncentrowana podczas aktu tworzenia Monika Weiss zaprasza uczestników swojego performance w przestrzeń ?wypełnioną światłem, wiatrem i ciszą?, pragnąc by zamieniwszy się w czyste tablice medytowali wspólnie z nią  proces tworzenia i efemeryczność pozostawianego przez naszą fizyczność śladu. Krzysztof Zarębski odprawia tajemniczy rytuał - hermetyczny w swej symbolice performance DJ Plus, kreśląc miodem podtytuł słodki - kwaśny. Pawel Wojtasik zajmuje się ?filmami przyrodniczymi?, posługując się światem zwierząt jako alegorycznym zwierciadłem. Na wystawie przedstawił Golce, gryzonie z rodziny kretoszczurów ? nagie i bezbronne, kłębiące się stadnie, nieświadome i zdezorientowane, przywodzące na myśl historię z obrazu Pieter?a Bruegel?a Ślepcy. Znamienne są też prace Wojciecha Gilewicza tworzącego w różnych krajach hipermimetyczne dzieła ?kameleony?, wtapiające się w otoczenie. Dla artystów tych nowe miejsce staje się tylko punktem wyjścia do kontynuowania wcześniej obranej strategii, poligonem dla wcześniejszego konceptu.

W moim tekście na pewno występują pewne uproszczenia i generalizacje, które jednak są niezbędne dla ukazania charakterystyki wystawy - jej różnorodności, całej amplitudy zaprezentowanych postaw artystycznych i teorii tworzenia, gdzie na przeciwnych biegunach stają artyści kładący nacisk na uświadomienie społecznego problemu, przekazanie pewnego społecznego sygnału i artyści, których motto bliskie jest  słynnemu ?sztuka dla sztuki? lub uznający za priorytet kontemplacyjną introspekcję, czy poetykę prac. Nie można wszystkiego, co zostało zaprezentowane na wystawie jasno zaklasyfikować i skatalogować, choćby z tego powodu, że artyści wymykają się tego typu ?zaszufladkowaniu?, natomiast na pewno warto ukazać z tej perspektywy różne filozofie życia i odmienne typy wrażliwości, które odsłoniła wystawa KRAJ.

Łukasz Kropiowski