
Wystawę "Grafika czy już fotografia?" można oglądać w Galerii Sztuki Współczesnej. -
W Polsce odbywa się kilkadziesiąt wystaw w ramach Międzynarodowego Triennale Grafiki
w Krakowie. Ale ta opolska może
być ważna ze względu na temat, którego dotyka. Współczesne media dają wiele
możliwości, ale stawiają przed artystą również sporo wyzwań - mówi prof. Jan
Pamuła, wiceprezes stowarzyszenia organizującego triennale.
Galeria stawia pytanie o to, jak zmienia się grafika pod naporem nowoczesnych
mediów, ale wcale nie rości sobie prawa do tego, by na nie odpowiadać. - Nie
chcemy dyskutować nad tym, czy lepsza jest grafika tradycyjna, czy cyfrowa. Ale
chcemy pokazać to fenomenalne zjawisko, jak artyści radzą sobie z nowoczesnym
warsztatem. Nie należy przecież zapominać, że komputer jest tylko narzędziem, a
pracę tworzy artysta - mówi dyrektorka
GSW Anna Potocka, pomysłodawczyni tematu wystawy.
Dla
prof. Pamuły tematu podjętego przez opolską galerię nie da się wyczerpać jedną
wystawą. Uważa jednak, że pytania, jakie można postawić przy jej okazji, będą
powracały w każdej dyskusji o grafice przez najbliższe lata. - Związek
fotografii i grafiki jest bardzo istotny i widoczny na triennale. Przetwarzanie
obrazu jest czymś bardzo powszechnym, ale mam wrażenie, że nie da się mówić o
współczesnym świecie, używając dawnego języka. To tak jakbyśmy mówili dziś
Rejem albo Kochanowskim. Ale jednocześnie klasyczny warsztat nadaje
współczesnej grafice nieco szlachetności - podkreśla.
Na ekspozycji znalazło się 79 prac artystów z całego świata, w tym także
opolanki Magdaleny Hlawacz, która w ramach triennale przedstawiła dwie prace. W
Krakowie grafiki pokazali też Jacek Tybur z Kluczborka i Józef Chyży, absolwent
Instytutu Sztuki UO, który jest także kuratorem opolskiej wystawy.
Gazeta Wyborcza, 19.09.2009r